Gadu Gadu, a Mac

Nie ma dobrego klienta Gadu Gadu na Maka. No nie ma, bij, zabij – nie ma.
Kadu ssie maksymalnie – pod linuksem troszkę mniej, ale jednak ssie. Adium to też tak nie za bardzo podchodzi pod kryterium dobrego supportu protokołu gg. Więc co tu brać? Idealnym rozwiązaniem tego problemu to w końcu całkowicie zrezygnować z Gadu Gadu – przecież ten protokół to jedno wielkie nieporozumienie – i resztę nieuświadomionych kontaktów przenieść sobie do jabbera (nie, broń boże do transportu-gg na jabberze, bo to ssie mocniej niż samo kadu). Ale niestety tak prosto nie jest w życiu, bo przekonać ludzi do zmiany komunikatora jest trudniej niż stanąć na rzęsach wśród rozgoryczonego tłumu moherowych beretów i namawiać do głosowania na inna partię niż to ojciec ich naczelny im nakazuje. Poza tym argument, że przecież “cała Polska używa Gadu Gadu w tym wszyscy moi znajomi” należy do tych niepodważalnych i ciężko konkurować z nim podając choćby takie, że jabber jest zdecentralizowany i open source… Ehh, nieważne. Z pewnością istnieje wiele innych komunikatorów dla Maka, które potrafią jakoś tam obsłużyć to nieszczęsne Gadu Gadu, ale że pamiętam czasy kiedy KDE było w wersji 2.0 (ba, to była wtedy nowość! ;-) ) i korzystało się wtedy głównie z konsoli to postanowiłem wrócić do EKG. Polecam wszystkim którzy nie boją się terminala. EKG ma jednak jeden problem – nie umie jakoś wizualnie powiadomić, że ktoś do nas napisał czy zaczął rozmowę jeśli akurat nie patrzymy się w to okienko lub jest całkowicie zakryte przez inne. Każdy Makowiec powinien jednak znać Growla. I właśnie Growl przychodzi nam z pomocą, bo jego growlnotofiera można zaprząc do współpracy z EKG. Wygląda to wtedy tak:
EKG + Growl
Prawda, że z takim czymś można już pracować? Mnie się podoba.

27 Comments

Leave a Reply